
TAŃCOWAŁA IGŁA Z NITKĄ
Historia maszyn do szycia sięga XVIII wieku, a jej źródłem są przemiany w produkcji wywołane rewolucją przemysłową Anglii. Jednym z pierwszych wynalazców, który wykonał, dość prymitywną, maszynę do szycia był, mieszkający na Wyspach, Niemiec Charles Frederick Wiesenthal. Jednakże jego patent z 1755 r. był na tyle niepraktyczny (cała igła przechodziła przez materiał), że nie wszedł do powszechnego użycia. Również na kontynencie powstawały projekty usprawnienia pracy krawców. Ważną postacią był tu Francuz, krawiec Barthelemy Thimonnier. Skupił się on na dostosowaniu igły do pracy maszynowej, co przyniosło pewien sukces. Jednakże jego projekt, przypominający dzisiejsze maszyny, posiadał poważną wadę. Szwy w trakcie pracy powstawały od spodu, a nie od wierzchu, dodatkowo dość łatwo się pruły. Mimo tego Thimonnier otrzymał w 1830 r. patent i otworzył w Paryżu zakład produkujący na potrzeby wojska. Niestety dla niego, konkurenci, nienawykli do uczciwej gry na wolnym ryku, podpalili jego fabrykę, a maszyny zniszczyli.
Kolejne lata przynosiły coraz doskonalsze wynalazki, niestety ciągle wadliwe. Przełomowym momentem w dziejach maszyny do szycia było skonstruowanie urządzenia przez Isaaka Singera w USA na przełomie lat 40- tych i 50-tych XIX w. Korzystając z poprzednich patentów Thimonnier’a, Eliasa Howe’a i Waltera Hunta stworzył nowoczesną maszynę do szycia. Sporym jego sukcesem było również stworzenie sytemu kupna, przypominającego dzisiejszy leasing, dzięki czemu jego urządzenia stały się dość łatwo dostępne. Kolejne procesy o patenty między Singerem a konstruktorami Allenem Willsonem i Nathanielem Wheelerem, stale usprawniającymi maszyny, doprowadziły do utworzenia jednej spółki „Singer” od 1856 r. do 1877 r. będącej faktycznie monopolistą w Ameryce.
Sukces Singera dość szybko zaowocował powstaniem produkcji maszyn do szycia również na Starym Kontynencie, czym zajmowały się firmy takie jak Durkopp, Veritas, Husqvarna czy Pffaf. W Polsce przez wiele lat nie produkowano maszyn, a tylko sprowadzano jej z zagranicy. Przełomowym momentem okazał się rok 1948. Wtedy to w Zakładach Metalowych im. Gen. Waltera, czyli popularnym „Łuczniku”, ruszyła produkcja maszyn do szycia. Początkowo były to maszyny stębnowe dla potrzeb przemysłu odzieżowego, a od 1954 roku - również urządzenia domowe. W latach 70-tych nawiązano współpracę z amerykańskim Singerem i rozpoczęto produkcję na licencji światowego potentata.
Dzisiaj maszyny do szycia, choć ciągle produkowane i ulepszane, coraz rzadziej można spotkać w domach. Produkcja i naprawa ubrań dawno już wyszły spod naszych strzech, i przeniosły się do dużych zakładów produkujących odzież na skalę masową.
W ramach wystawy organizowane są również warsztaty, na których uczestnicy mogą popracować na prawdziwych maszynach, nauczyć się robić wykroje, a nawet uszyć coś dla siebie.
Warsztaty organizowane są tylko po uprzedniej rezerwacji.
Rezerwacja zwiedzania Muzeum: tel. 15-811-80-40 wew. 421
muzeum@arp.com.pl